Dotyk

Posuwistymi ruchami wcierasz w siebie balsam. Przesuwasz palcami, powoli, po każdym centymetrze ciała. Wędrujesz leniwie od stóp, przez uda, pośladki i brzuch aż po piersi i szyję. Czujesz jak skóra mrowieje, sutki twardnieją. Stoisz nago, gotowa by rozpocząć dzień. Mgła perfum zwilża ci nadgarstki. Kropelki omiatają i chwytają w objęcia zapachu. Wargi miękko opadają na brzeg filiżanki. Rozkosz gorącego napoju rozpływa się w ustach. Naciągasz na siebie bieliznę. Jedwabna bluzka omiata ci talię i opada w okolicach bioder. Przeczesujesz włosy rękoma. Zatrzymujesz się chwilę przy karku. Pragniesz, by ta przyjemność trwała w nieskończoność.

dotykanie kobiecego ciała

Czytaj dalej „Dotyk”

Wcale nie za wysokie progi na twoje nogi

Nelson Madela powiedział kiedyś: It always seems impossible until it’s done. To zdanie zapisałam sobie w notatniku wielkimi literami. Nazwijcie mnie naiwną, ale chcę wierzyć, że naprawdę mało jest rzeczy nieosiągalnych.

pływanie z delfinami
Jeszcze rok temu nie podejrzewałam, że będę pływała z delfinami. Jedno z moich marzeń zostało kilka miesięcy później spełnione. I zaostrzyło apetyt na więcej.
Fot. Thoughts Blender

Czytaj dalej „Wcale nie za wysokie progi na twoje nogi”

Woń

Biorąc pod uwagę fakt, że z moim mężem zaczęłam się spotykać dopiero po dwóch latach znajomości, to chyba nie powinnam się wypowiadać na temat miłości od pierwszego wejrzenia. A jednak wtrącę swoje pięć groszy, tyle, że nie o ludziach chcę mówić, a o miejscach. Bo w nich zakochuję się właśnie tak – w pierwszej minucie spotkania. Albo nie zakochuję się w ogóle.

zapach kawy

Czytaj dalej „Woń”

Życie fusion

zawsze-jest-jakiś-pierwszy-raz

Im dłużej żyjemy, tym mniej na naszej drodze pierwszych razów. Coraz mniej rzeczy nas zaskakuje, coraz mniej rzeczy nieznanych, których nie doświadczyliśmy nigdy wcześniej. I choć podobno człowiek uczy się przez całe życie to jednak łatwo mu przeoczyć fakt, że właśnie coś się stało pierwszy raz.

pierwszy raz

Czytaj dalej „Życie fusion”

Chcę się delektować drogą.

droga-do-spełnienia-nie-wiedzie-przez-wyścig-szczurow

Wraz ze zdobyciem tytułu mgr wystartowałam równiutko z innymi po sukcesy, po splendor, po karierę. Tyle, że popełniłam falstart. A w końcu stwierdziłam, że nie muszę tak biegać. Wolę własne tempo.

poszukiwanie swojej ścieżki zawodowej
Uczy się nas, że czas ucieka. Próbujemy nadgonić, tylko, że często biegniemy nie za tym, czego naprawdę chcemy.

Czytaj dalej „Chcę się delektować drogą.”

Sapere aude!

W zasadzie nie wiem od czego zaczęła się ta indoktrynacja. W którym momencie uwierzyłam, że TO jest właśnie cel życia. Nie wiem jak długo byłam pod wpływem tych wszystkich porad, zasad postępowania, zakazów i nakazów. Jednak otrząsnęłam się. Wcale już nie chcę być szczęśliwa. A w zasadzie, nie chcę musieć być szczęśliwą.

poszukiwanie szczęścia na siłę
Just the way you are

Czytaj dalej „Sapere aude!”

Nic nie musisz. Możesz wszystko.

nadawanie-znaczenia-różnym-wartościom-w-życiu

Muszę zrobić obiad, muszę odnieść sukces, muszę im udowodnić, że potrafię, muszę posprzątać, muszę się z kimś spotkać, muszę cię lubić, muszę jej podziękować, muszę z nią pójść do kina, muszę robić wszystko najlepiej i muszę się wyróżniać, muszę być lepsza niż inni, muszę dobrze zarabiać, muszę żyć inaczej niż moi rodzice, muszę być cały czas zajęta, bo wylecę z obiegu, muszę być cały czas zadowolona, muszę napisać post, muszę znaleźć superpracę w tej pieprzonej Ameryce. Muszę muszę, muszę, muszę. Gówno prawda, nic nie muszę.

Mogę wszystko.

Czytaj dalej „Nic nie musisz. Możesz wszystko.”

Creativity is a way of operating!

wpis-o-rozbudzaniu-kreatywności

Nie wiem jak wy, ale ja kreatywność od zawsze uważałam za dar, talent, cechę charakteru, którą się posiada lub nie. Ot, po prostu jeden jest bystry, drugi skromny a trzeci kreatywny. Taka cecha nabyta – albo ją wykazujesz, albo nie. Moje przekonanie nie przeszkodziło mi wierzyć także, że każdy człowiek bywa twórczy od czasu do czasu. Na codzień nie przejawia zbyt rozbudowanych pokładów kreatywności, ale czasem nadchodzi flow. To, co trzeba wtedy zrobić to dać się ponieść fali natchnienia, złapać wenę w odpowiednim momencie, jak tylko nadejdzie. A jak nie nadchodzi, to należy cierpliwie czekać na kolejną falę. Czytaj dalej „Creativity is a way of operating!”