Wiek graniczny

Właśnie skończyłam 29 lat. Bum. Za rok przekroczę, rzekomo magiczną, trzydziestkę. Znów będę w tej dziwnej sytuacji, gdy zaliczać mnie będą do starszej grupy wiekowej, podczas gdy ja mentalnie znajdować się będę jeszcze poza nią. Przechodziłam przez to przy dwudziestce. Dopiero gdzieś w okolicy 25. urodzin zorientowałam się, że zaliczam się do grona dwudziestolatków. Do tej grupy młodych bogów, co podobno mogą wszystko.

trzydziestka, urodziny, wiek
Happy Birthday to me

Czytaj dalej „Wiek graniczny”

I weź się tu zdecyduj…

Możecie przeczytać ten post. Zignorować go. Zostawić na później. Przesłać znajomym. Dodać do ulubionych. Zgłosić do administratora. Przeczytać tylko pierwszy akapit. Możesz zrobić z nim co chcesz. Tylko najpierw się zastanów, co.

decyzje, wybór, przytłoczenie

Czytaj dalej „I weź się tu zdecyduj…”

Kreator

Co jakiś czas dokonuję rewizji swoich poczynań, choć nie jest to działanie zamierzone. Nie mam ustawionego w kalendarzu przypomnienia, że oto dzisiaj mam siebie samą prześwietlić, ocenić, smagnąć rózgą obiektywizmu. Po prostu nagle, w środku dnia, gdzieś w drodze pomiędzy punktem A i B, spływa na mnie jakaś wątpliwość i nie daje spokoju. Muszę ją przetrawić, bo inaczej ona przetrawi mnie. Toczy się we mnie wewnętrzna wojenka. Chyba lubię ten stan.

 kreatywność, blogowanie, pisanie

  Czytaj dalej „Kreator”

Do nas, do kobiet

Polskie internety żyją ostatnio tematem zapoczątkowanym przez The Guardian, a podchwyconym i dość kwadratowo przedstawionym przez naTemat. Otóż, podobno kończy się era (czytaj: moda) na metroseksualnych mężczyzn. Ogłoszono, że teraz nastaje era tak zwanych mężczyzn lumberseksualnych. Główna różnica między typami polega chyba na tym, że ci pierwsi nie umieją naprawić cieknącego kranu ani porąbać drewna, a ci drudzy umieją i nie boją się ewentualnych odcisków na dłoniach. Bo ci lumberseksualni to tacy prawdziwi mężczyźni są. Schwarzenegger, Stalone i Van Damme w jednym.

No nic. Pójdzie się na Plac Zbawiciela to się zobaczy jak wygląda owa męskość w praktyce. Tymczasem ja nie o metroseksualiźmie, lumberseksualiźmie, generalnie nie o mężczyznach, będę dzisiaj pisać.

kobiety i lumberseksualizm Czytaj dalej „Do nas, do kobiet”

Martwię się

To, że jestem dalej od Was niż bliżej wcale nie ułatwia sprawy. Nadal mogę czytać i słuchać o tym, co się tam wyprawia. Zachodzę w głowę, co się z nami dzieje. Dlaczego dajemy się ponieść tej sile inercji, która pociągać może ze sobą już tylko destrukcję.

Martwię się o nas.

dokąd zmierza polskie społeczeństwo Czytaj dalej „Martwię się”

Jest dobrze

Trwoniłam ostatnie godziny długiego weekendu. Właśnie wróciłam z weekendowego wypadu do Nowego Jorku. Wszystko było dla mnie takie dobre. To miasto, które przygarnęło przybysza z Europy. Cudna, ciepła i lepka końcówka lata. Leżak na nabrzeżu Delaware River, co przyjął na siebie moje zmęczone ciało. Wiatr rozwiewający wilgotne powietrze. W tle muzyka.

tęsknota za przyjaciółmi

Czytaj dalej „Jest dobrze”