Wiek graniczny

Właśnie skończyłam 29 lat. Bum. Za rok przekroczę, rzekomo magiczną, trzydziestkę. Znów będę w tej dziwnej sytuacji, gdy zaliczać mnie będą do starszej grupy wiekowej, podczas gdy ja mentalnie znajdować się będę jeszcze poza nią. Przechodziłam przez to przy dwudziestce. Dopiero gdzieś w okolicy 25. urodzin zorientowałam się, że zaliczam się do grona dwudziestolatków. Do tej grupy młodych bogów, co podobno mogą wszystko.

trzydziestka, urodziny, wiek
Happy Birthday to me

Czytaj dalej „Wiek graniczny”

Prezent urodzinowy

prezent-urodzinowy

Nie należę do osób, które na przełomie roku spisują listę postanowień. Wydaje mi się ona mało przydatna i jest raczej powodem późniejszego rozgoryczenia niż tryumfu. Może dlatego, że ulegam pokusie i chcę zmieniać wszystko o 180 stopni, najlepiej od razu. Zresztą, nie jestem przecież w tym osamotniona. Często poddajemy się presji postanowień noworocznych spisywanych na szybko, bez refleksji, w stylu wszystko albo nic. Zakładamy, że tyle rzeczy na raz musi się nam udać: nowa praca, świetna figura, naprawiony związek, zaplanowany egzotyczny urlop. My też, jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, mamy stać się inni, lepsi, bardziej obowiązkowi, mniej samolubni, bardziej spontaniczni. Wszystko musi być lepiej, bo tak postanawiamy. Ale tak jak szybko sobie obiecujemy, tak samo szybko odpuszczamy. Może nawet nie tyle, że odpuszczamy – zapominamy. Lista dynda na lodówce lub egzystuje nie niepokojona w kalendarzu, za kilka dni przestanie nam mówić cokolwiek, zaczniemy zastanawiać się co nas pchnęło do takich, a nie innych postanowień.

prezent urodzinowy

Czytaj dalej „Prezent urodzinowy”