Dotyk

Posuwistymi ruchami wcierasz w siebie balsam. Przesuwasz palcami, powoli, po każdym centymetrze ciała. Wędrujesz leniwie od stóp, przez uda, pośladki i brzuch aż po piersi i szyję. Czujesz jak skóra mrowieje, sutki twardnieją. Stoisz nago, gotowa by rozpocząć dzień. Mgła perfum zwilża ci nadgarstki. Kropelki omiatają i chwytają w objęcia zapachu. Wargi miękko opadają na brzeg filiżanki. Rozkosz gorącego napoju rozpływa się w ustach. Naciągasz na siebie bieliznę. Jedwabna bluzka omiata ci talię i opada w okolicach bioder. Przeczesujesz włosy rękoma. Zatrzymujesz się chwilę przy karku. Pragniesz, by ta przyjemność trwała w nieskończoność.

dotykanie kobiecego ciała

Czytaj dalej „Dotyk”

Zasada jedności

o-okielznaniu-mysli

Na powierzchni mnie nie ma żadnych myśli. A jednak przeczuwam, że są. Skryły się gdzieś głęboko, podstępnie i wzbierają, i szykują przewrót. Za chwilę schwycą mnie za gardło i nie będzie już od nich ucieczki. Nauczona doświadczeniem, wiem, że muszę je z siebie wylać, inaczej całkowicie mnie zadławią. Nie będzie żadnego strumienia świadomości tylko rzeka fekaliów zalewających mój horyzont.

wewnętrzna spójność, wewnętrzny dialog

Czytaj dalej „Zasada jedności”

Creativity is a way of operating!

wpis-o-rozbudzaniu-kreatywności

Nie wiem jak wy, ale ja kreatywność od zawsze uważałam za dar, talent, cechę charakteru, którą się posiada lub nie. Ot, po prostu jeden jest bystry, drugi skromny a trzeci kreatywny. Taka cecha nabyta – albo ją wykazujesz, albo nie. Moje przekonanie nie przeszkodziło mi wierzyć także, że każdy człowiek bywa twórczy od czasu do czasu. Na codzień nie przejawia zbyt rozbudowanych pokładów kreatywności, ale czasem nadchodzi flow. To, co trzeba wtedy zrobić to dać się ponieść fali natchnienia, złapać wenę w odpowiednim momencie, jak tylko nadejdzie. A jak nie nadchodzi, to należy cierpliwie czekać na kolejną falę. Czytaj dalej „Creativity is a way of operating!”

Prezent urodzinowy

prezent-urodzinowy

Nie należę do osób, które na przełomie roku spisują listę postanowień. Wydaje mi się ona mało przydatna i jest raczej powodem późniejszego rozgoryczenia niż tryumfu. Może dlatego, że ulegam pokusie i chcę zmieniać wszystko o 180 stopni, najlepiej od razu. Zresztą, nie jestem przecież w tym osamotniona. Często poddajemy się presji postanowień noworocznych spisywanych na szybko, bez refleksji, w stylu wszystko albo nic. Zakładamy, że tyle rzeczy na raz musi się nam udać: nowa praca, świetna figura, naprawiony związek, zaplanowany egzotyczny urlop. My też, jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, mamy stać się inni, lepsi, bardziej obowiązkowi, mniej samolubni, bardziej spontaniczni. Wszystko musi być lepiej, bo tak postanawiamy. Ale tak jak szybko sobie obiecujemy, tak samo szybko odpuszczamy. Może nawet nie tyle, że odpuszczamy – zapominamy. Lista dynda na lodówce lub egzystuje nie niepokojona w kalendarzu, za kilka dni przestanie nam mówić cokolwiek, zaczniemy zastanawiać się co nas pchnęło do takich, a nie innych postanowień.

prezent urodzinowy

Czytaj dalej „Prezent urodzinowy”