Fotograficzne podsumowanie 2015 #2

Tak jak wspominałam w pierwszej części wpisu (zobacz tutaj) ten rok obfitował w podróże. Gdybyście się zapytali, która z nich najbardziej zapadła mi w pamięć, nie potrafiłabym odpowiedzieć. Każda była szczególna, każda na swój sposób mnie wzbogaciła.

Nie wiem czy 2016 r. będzie tak samo owocny. Nawet śmiem w to wątpić. Wiem, że lecę w marcu do Kolorado a w czerwcu przylatuję na chwilę do Polski. Później się zobaczy. Z poprzedniego roku wiem, że najbardziej cieszą te podróże, które są najbardziej spontaniczne. Mam nadzieję, że w 2016 r. spotka mnie kilka takich zaskoczeń.

A teraz już nie przedłużając, kontynuuję relację. Nie zapomnijcie zajrzeć do pierwszej części!

 

Cape Cod – maj

Wybraliśmy się tutaj na długi weekend pod koniec maja. Noclegiem poratował nas Airbnb. Wylądowaliśmy na przytulnym poddaszu, które wypełnione było marynistycznymi elementami. Kubki z kotwicą, warcaby z latarnią morską, statki, wieloryby, co tylko sobie zamarzysz.

Mural z wielorybami w Filadelfii
Ten mural sfotografowałam w Filadelfii kilka miesięcy przed wyjazdem, zanim jeszcze wiedziałam, że w maju spełni się jedno z moich marzeń.
Cape Cod, wieloryby
Na Cape Cod miałam okazję obserwować wieloryby pływające w oceanie. Wybraliśmy się na rejs organizowany przez instytucję zajmującą się badaniami wielorybów, która dba o zachowanie ich naturalnego środowiska u wybrzeży Cape Cod.
Cape Cod, wieloryby, humbak
Humbak

Cape Cod, wieloryby

Cape Cod, wieloryby
Tutaj widać 3 wieloryby wynurzające się, by zaczerpnąć powietrza. Widzieliśmy też grupy z 6-7 osobnikami. Zachwytu towarzyszącego obserwowaniu tych pięknych zwierząt nie da się opisać. Nawet teraz zapiera mi dech i brakuje słów.
Cape Cod, wieloryby
Ten wieloryby wynurzył się tuż przy naszej łodzi. Widziałam jego głowę w całej okazałości. Stałam jak oszołomiona. Jego potężne rozmiary a jednocześnie zwinność i spokój z jakim koło nas przepływał wprawiły mnie w zachwyt absolutny. Po tym już mogłam spokojnie wracać na brzeg.

 

Fallingwater – czerwiec

Szybki, weekendowy wypad do zachodniej Pensylwanii, by zobaczyć dom zbudowany na wodospadzie. Otoczony lasem, z dala od głównych dróg wydaje się być idealną odskocznią od codzienności. Koncept architektoniczny z końca lat 30. XX w.współcześnie także robi ogromne wrażenie. Wnętrza zaprojektowane w minimalistycznym stylu przypominają mi polski design lat 50. Niestety, nie można robić zdjęć w środku, a chętnie zaprezentowałabym wam kanapy w salonie oraz pokój pracy z dużym biurkiem i widokiem na wodospad.

To miejsce jest w Stanach tak popularne, że doczekało się własnego odwzorowania Lego Architecture.

Fallingwater
Schody z salonu prowadzą wprost do rzeki. Można się w niej popluskać lub po prostu wpuścić nieco szumu wody do wnętrza apartamentu.

Fallingwater

 

 

Kostaryka – lipiec

Planowaliśmy pojechać na Alaskę, ale mieliśmy  za mało urlopu (oceniamy, że potrzebne są pełne 2 lub 3 tygodnie na zrealizowanie planu, który mamy w zanadrzu). Wyszło jednak, że zamiast bieguna zimna wybraliśmy biegun ciepła. Nie żałujemy.

Na Alaskę zdążymy jeszcze pojechać.

Plaża na Kostaryce
Plaża w parku narodowym, do której trzeba było dojść pieszo, po lesie około 1,5 kilometra. Warto było. Dzika przyroda, małpy złodziejki, szopy i iguany dookoła. A na dodatek woda w oceanie była tak ciepła, że przesiedziałam w nim cały dzień. Dawno już kąpiel nie sprawiała mi tyle przyjemności.
Plaża na Kostaryce
Pogoda nie zawsze dopisywała. Ale choć pochmurno, zawsze było ciepło.

Roślinność na Kostaryce

Kolibry
Kolibry faktycznie są bardzo zwinne i szybkie a ich pióra skrzą się w słońcu mnóstwem kolorów.
Dzika ara
Dzika ara
Leniwce
Leniwiec odpoczywa w Slot Sanctuary. Martyna Wojciechowska zrobiła kiedyś reportaż o tym miejscu. To tutaj leczy się okaleczone zwierzęta, dba się o ich powrót do naturalnego środowiska i prowadzi badania nad tym tajemniczym gatunkiem.
Leniwce
Leniwiec potrafi zasnąć w połowie swojego posiłku
Leniwce
Też bym była taka uśmiechnięta, gdybym mogła spać większą część doby.
Iguana
Iguany są ładne i całkiem przyjazne, ale lepiej jednak nie podchodzić bliżej. Widziałam jak stroszy swój grzebień, wygląda to dość groźnie.
Krokodyle
Krokodyle w swoim naturalnym środowisku (to nie jest żaden park narodowy). Everglades może się schować.

A teraz kilka lekcji z Kostaryki

Jak się robi kawę?

Ziarna kawy
Najpierw zbiera się ziarna
Ziarna kawy
Wyłuskane ziarna się suszy. Wysuszone ziarna można od razu palić, ale można przekazać na eksport. Kraje, które nie mają własnych upraw kawy (np. Włochy), importują takie ziarna, palą u siebie, a następnie eksportują palone ziarna jako własną kawę.
Ziarna kawy
Ziarna kawy się następnie sortuje pod względem wielkości. Im większe ziarno, tym kawa pełna aromatu. Po przesortowaniu, kawę się pali i mieli.
Kawa, espresso
A to jest efekt końcowy 🙂

 

Jak powstaje kakao?

Kakaowiec
Z owocu kakaowca wydobywa się widoczne na zdjęciu ziarna. Świeże ziarno ma smak podobny do mango. Jest bardzo dobre!
Kakaowiec
Ziarna kakaowca poddaje się osuszaniu i fermentacji w liściach bananowca.
DSC_0894
Tak wyglądają palone ziarna. Teraz wystarczy je obrać ze skóry i…
Kakao
…zmielić.
Kakao
Powstałą miazgę kakaową można zmieszać z cukrem. Czekolada prawie gotowa!
Produkcja cukru trzcinowego
W razie, gdybyście chcieli posłodzić kawę lub dodać cukru do masy kakaowej, możecie sobie również wyrobić cukier. Tutaj widać gorący syrop wygotowany z soku z trzciny cukrowej.
Produkcja cukru trzcinowego
Syrop trzeba bardzo intensywnie i szybko mieszać, by go ostudzić.
Produkcja cukru trzcinowego
W efekcie powstaje brunatna masa cukru trzcinowego. Można to sobie później zmielić albo odcinać po kawałeczku.
Wulkan na Kostaryce
A na zakończenie – wulkan nieopodal San Jose. Aby go zobaczyć w całej okazałości musieliśmy czekać dobre 30 minut, wcześniej był zasnuty chmurami

Boston – październik 

Kolejne zachwycające miasto. O miano najładniejszego konkuruje z Chicago i San Francisco. Boston jest przesycony historią, co nie powinno nikogo dziwić zważywszy na początki amerykańskiej rewolucji. Część architektury pochodzi z XVIII w. co jest w Stanach rzadkością. Zadbane, inteligenckie i zamożne miasto. Bardzo mnie do siebie przyciąga. Kto wie, może czeka mnie przeprowadzka?

The Freedom Trail, Boston
Wszystkim turystom polecam przejście The Freedom Trail, ciągnącego się przez całą zabytkową część Bostonu. Trasa oznaczona jest na całej długości linią namalowaną na chodnikach i ulicach. Trudno będzie się zgubić. Warto wyruszyć z rana, bo szlak jest naprawdę długi. Można też rozbić zwiedzanie na dwa dni.

The Freedom Trail, Boston

Cmentarz, The Freedom Trail, Boston
W Bostonie znajdują się jedne z najstarszych cmentarzy w USA. Co ciekawe, mimo że wiele z nich pochodzi z XVIII w. to niektóre groby nadal są odwiedzane przez potomków rodu. To się nazywa tradycja!
The Freedom Trail, Boston
A tu już koniec the Freedom Trail. Co prawda nie widać tego na zdjęciu, ale można tutaj odpocząć na zielonej trawce.
Quincy Market, Boston
Quincy Market, tłoczny, gwarny i pachnący jedzeniem. Koniecznie przyjdźcie tutaj na lunch!
Boston
Część biznesowa nieopodal historycznego miejsca, gdzie kiedyś pito Bostońską Herbatkę

Jachty, Boston

Widok z Airbnb
Po raz kolejny wyznaję miłość do Airbnb. Dzięki niemu w Bostonie mieszkaliśmy w domku z widokiem na jezioro.

Jay Peak, Vermont – grudzień 

Świąteczny wypad na narty. Szkoda, że śniegu było jak na lekarstwo. Ale nic to, już w marcu odbijemy sobie to na stokach Gór Skalistych w Kolorado!Jay Peak, Vermont

Jay Peak, Vermont Jay Peak, Vermont

 

I jak Wam się podoba podsumowanie? Które z miejsc najbardziej przypadło Wam do gustu?  Dajcie koniecznie znać w komentarzach.

3 myśli na temat “Fotograficzne podsumowanie 2015 #2

  1. Ojaaacie, ale mi narobiłaś ochoty na podróże i lato. 🙂
    Mam jedną małą uwagę foto- jak cykasz zdjęcia nad jeziorem/morzem, zwróć uwagę, żeby horyzont był prosty. Można sobie włączyć w aparacie nakładkę z siatki, która pomoże prosto wykadrować zdjęcie.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s