Cisza

Stoisz w pustym mieszkaniu. Wiesz, że przez długi czas będziesz w nim sama. Perspektywa wypełnienia sobą przestrzeni i czasu napawa cię ekscytacją. Nareszcie masz kilka chwil samotnego oddechu. Nareszcie zrobisz te wszystkie rzeczy, które odkładałaś na lepszy moment. Nadrobisz siebie.

 cisza

Ogarniasz wzrokiem pomieszczenia. Wydają się dziwnie spokojne i ciche. Jakby zmieniły swoją tożsamość. Myśli, wciąż jeszcze rozpalone wizją słodkiego lenistwa, zdają się nie przywiązywać wagi do tak drobnego elementu. Oczami wyobraźni widzisz siebie pochłoniętą lekturą, zakopaną w kocu, z romantycznie rozczochranym włosem.

Parzysz herbatę, rozkładasz koc, wyciągasz ze sterty książek tę jedną, wybraną, która czekała na ciebie cierpliwie kilka dobrych miesięcy. Zasiadasz na kanapie, pochłaniasz kolejne wersy. Czytasz, cieszysz się tym czasem. Chwila oddechu, łyk herbaty, leniwe przeciągnięcie się i ziew. 20 minut, które właśnie minęły zdawały się trwać dłużej. I co teraz?

Zaczynasz wiercić się w tym swoim kokonie z koca. Coś cię uwiera pod łopatkami, trudno skoordynować przewracanie kartek z jednoczesnym trzymaniem kubka, a pod kocem jest jednak zbyt ciepło. Do twoich uszu dochodzi jakiś dziwny dźwięk. Nieswój jakiś. Niepokojący.

To cisza brzęczy ci w uszach. Narasta z każdą sekundą. Po chwili staje się przytłaczająca.

Reagujesz niemal automatycznie. Włączasz komputer. Dzwonisz do znajomych. Dłubiesz w telefonie. Próbujesz zrobić coś, by wyjść poza tę ciszę. Zagłuszyć jej niespokojny, miarowy brzęk. Rozbić swym ruchem zastygłą rzeczywistość opustoszałego mieszkania. Dziwnie w nim jest, gdy można usłyszeć swoje myśli.

Zastanawiam się czy potrafimy jeszcze komfortowo spędzić czas sami ze sobą? Czerpać przyjemność z ciszy i tych ulotnych chwil samotności?

Świat się o nas cały czas dopomina. Dzwoni telefon, przychodzi email, internet emituje jakąś magiczną siłę przyciągania. Rzadko im się opieramy. Coraz bardziej nastawiamy się na niezbyt selektywny odbiór czyichś wytworów, w zamian nie tworząc nic. Przyzwyczajamy się do tych zewnętrznych impulsów, które rozbijają nasze tu i teraz. Nie potrafimy już bez nich funkcjonować.

Odwykliśmy od ciszy własnego mieszkania. Od tego, że jest oazą dla naszych myśli. Wpuściliśmy do niego bodźce z telewizora, komputera, smartfona, ipada, które bombardują naszą ciszę, nawet jeśli tylko poprzez kuszące miganie nieodczytanej wiadomości. Coraz krótsze stają się interwały, podczas których nie zaglądamy do telefonu i laptopa. To nie jest źle, że zaprosiliśmy sprzęty do naszego życia. Problem w tym, że nie potrafimy im postawić granicy. Panoszą się więc, zakłócając nasze sacrum i profanum.

Przez tę ilość bodźców boimy się ciszy. Coraz mniej ją znamy. Nie wiemy do czego służy i jak ją wykorzystać. Wolimy zagłuszyć tę niepewność kolejnym komentarzem na FB.

Tymczasem to w ciszy, można usłyszeć najwięcej. I skomentować, również. A nawet przyznać sobie lajka.

photo via unsplash.com

2 myśli na temat “Cisza

  1. To jest absolutna prawda i zgadzam się w stu procentach:) Mam coraz większy problem z wolnym czasem i z ciszą. Mam też takie przekonanie, że kiedy przetrzyma się ten dyskomfort i nie będzie się z nim walczyć sięgając po rozpraszacze, to ta cisza znowu stanie się przyjazna. Czasami udaje mi się dotrwać do tego momentu.

    Lubię to

  2. A najpiękniejsze w ciszy jest to, że jak już ją poznamy i zaprzyjaźnimy się z nią, to będziemy umieli do niej wrócić nawet w największym zgiełku i hałasie. 🙂 Będzie z nami, gdy odkurzamy, słuchamy muzyki czy podczas innych zajęć. Nie przeszkodzi nam głośne bzyczenie trzmiela w ogrodzie.
    Bo wtedy cisza nabiera innego wymiaru, nie jest brakiem hałasu, tylko czymś więcej…

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s