Dzień Matki

Kobieta podobno wie i czuje, gdy jest gotowa, by zostać matką

Mówi się, że kobieta wie.

Że czuje, gdy nadchodzi ten czas.

Tylko co się właściwie wie i czuje? Jak bardzo jest się gotowym?

Nie chcę rodzić dzieci tylko dlatego, że taka jest kolej rzeczy i że mój biologiczny zegar tyka coraz szybciej. Chcę, by przyszły na świat, gdy będę gotowa. Gdy będę wiedziała, że teraz jest ten czas. Tylko kiedy on nadchodzi? Kiedy przekracza się tę magiczną linię za którą wie się na pewno?

Wciąż mam więcej pytań niż odpowiedzi.

Cała składam się z wątpliwości. Boję się, że zdecyduję za wcześnie. A przecież nie można sprowadzać na ten świat potomstwa, jeśli nie ma się stuprocentowej pewności, że będzie się najlepszą matką, kochającą je przez całe życie całym sercem! To skrajnie nieodpowiedzialne, prawda? Rodzicielstwo nie jest eksperymentem na chwilę. Dziecka nie oddaje się po kilku dniach, gdy się znudzi, tak jak gadżet czy ciuch. Wizja odpowiedzialności za zupełnie bezbronną istotę dławi mnie za gardło. Nie chcę mu złamać życia. Nie chcę być złą matką.

Nikt za mnie nie stwierdzi jednoznacznie, że to, co czuję teraz to gotowość na macierzyństwo. Nikt mi nie potwierdzi (lub zaprzeczy), że ten czas jest właśnie teraz. Co z tego, że z zazdrością obserwuję, gdy jakieś dziecko wodzi za swoją matką wzrokiem pełnym bezwarunkowej miłości. Nie wiem, co to znaczy, że kobieta wie. Nie wiem, co się wtedy czuje.

Coraz częściej docieram do ściany. W tych momentach, dość mam analizowania, robienia oceny ryzyka i spisywania listy zysków i strat. Dość niepewności. Dość strachu i obaw przed macierzyńską porażką. Nie chcę o tym myśleć.

Może to paradoks, ktoś tu ze mnie drwi, ale tak naprawdę właśnie wtedy, gdy odpuszczam sobie szukanie odpowiedzi, jestem najbliżej jej znalezienia. Wtedy czuję, że jestem niemal pewna. Że jednak, mimo przerażenia i wątpliwości, wiem.

I wtedy cieszę się jak głupia.

photo: Giu Vicente via unsplash.com

3 myśli na temat “Dzień Matki

  1. Bardzo ważny tekst pod którym spokojnie mogłabym się podpisać – od jakiegoś czasu sama zastanawiałam się nad tym właściwym momentem i ja też już „wiem”. Cieszę się z tego niesamowicie, chociaż nie ukrywam, że czasami dopadają mnie, mimo wszystko, chwile zwątpienia, a raczej przerażenia, czy dam radę. Cieszę się, że po długiej przerwie powróciłam na Twoją stronę.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Agnieszka

    Liked by 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s